sobota, 24 maja 2014

MOSQUITO


Hej 

Dziś krótko i rzeczowo czyli nowe zdobycze z Mosquito <3 pierwsze ale z pewnością nie ostatnie :-) 

Znacie? Lubicie? Jeśli nie znacie to koniecznie zajrzyjcie SKLEP i FACEBOOK uzależniają ;-)






Miłego dnia!

Carli


niedziela, 11 maja 2014

Pędzle HAKURO


Cześć witam się z Wami w tą leniwą niedzielę ;-) 

Dziś będzie o pędzlach a konkretnie o moich nowych zdobyczach które już zrobiły rewolucję w moim codziennym makijażu a to dopiero początek mojej przygody z pędzlami Hakuro które większość z Was już zna i uwielbia. Z ogromną przyjemnością dołączam do tego grona szczęśliwych posiadaczek kilku perełek z kolekcji która będzie stopniowo się powiększała :-) mowa o pędzlu do podkładu H50S pędzlu do nakładania i rozcierania cieni H79 i pędzlu do konturowania H15. Pierwsze dwa już kultowe a jako że jestem miłośniczką sprawdzonych rozwiązań skusiłam się właśnie na nie. Pędzel do konturowania to nowość nad którą się trochę zastanawiałam ponieważ nie znalazłam zbyt wielu opinii na jego temat. Początkowo wybór miał paść na H13 ale sporo dziewczyn pisze że gubi włosie a tego nie byłabym w stanie przecierpieć ponieważ długi czas zmagałam się z tym problemem z moimi poprzednimi pędzlami (Kupiłam zestaw pędzli Lancrone - służyły mi dość długo niestety wypadające włosie towarzyszyło niemal od początku co doprowadzało mnie do szału. Używałam ich jednak namiętnie do ostatnich dni kiedy wyzionęły ducha i się zwyczajnie rozpadły w moich dłoniach) w taki sposób pędzel do konturowania spędzał mi sen z powiek przez kilka dni a ja godzinami intensywnie rozmyślałam na który się zdecydować wahając się między H14 H15 i kilkoma ściętymi na ukos. Wyczytałam gdzieś że H15 to taki odpowiednik H13 więc ostatecznie porównałam go z H14 i wzięłam ten odrobinę mniejszy. 


Jak możecie zauważyć na zdjęciu powyżej zdążyłam już umoczyć dwa z trzech pędzli w kosmetykach przed piątkową imprezą ;-) nie mogłam się powstrzymać. Z nakładaniem podkładu dałam sobie spokój ponieważ czas mnie gonił (jak to z Nami kobietami bywa przed wyjściem) a do tej pory nakładałam podkład paluchami ;-) tak tak paluchami. Na dniach więc czeka mnie wielki test i nauka obsługi nowego cacuszka dzięki któremu mam nadzieję skończy się moje bieganie do toalety w celu zmycia resztek podkładu z dłoni. 

Jakie są moje pierwsze wrażenia po użyciu H15 i H79? Jestem nimi kompletnie oczarowana! Nie przypuszczałam że aplikacja kosmetyków może być tak prosta nawet dla takiego antytalentu w kwestii makijażu jak ja ;-D na mojej liście jest już pędzel do pudru ale wciąż waham się między H55 a H100. Dajcie znać na które pędzle warto jeszcze zwrócić uwagę :-)

Uciekam się grzać pod koc a Wam życzę spokojnego wieczoru. 

Carli